(6kB) (7kB)
Internetowy serwis Wychowanków, Pedagogów i Uczniów
I LO i Gimnazjum im.Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Absolwenci - Zabrakło wśród nas ...

<< wróć

DOBIECKI STANISŁAW (1914 - 2004)

Tekst pochodzi z Internetowego Archiwum Gazety Wyborczej
GW Poznań nr 180, wydanie pop z dnia 03/08/2004 JEDYNKA, str. 1
KATARZYNA KOLSKA
Odszedł Ojciec Stanisław Dobecki
Poznański dominikanin. Legendarny duszpasterz akademicki. W styczniu obchodził 90. urodziny. Odszedł wczorajszej nocy...

Na początku lipca pojechał na urlop do Sopotu. Gdy po kilkunastu dniach wrócił do Poznania, wyznał braciom, że już nie ma siły na takie podróżowanie, że czuje się zmęczony. - Niedawno jednak przyszedł do mnie i powiedział, że ma jeszcze kilka dni zaległego urlopu, więc chętnie wybrałby się do Wrocławia - wspomina przeor poznańskich dominikanów o. Paweł Kozacki. Taki właśnie był ojciec Stanisław - nie umiał spokojnie usiedzieć w jednym miejscu. Przemierzał świat z aparatem fotograficznym na ramieniu, by zatrzymać w obiektywie chwile ważne, podniosłe i te zwyczajne.

Rodowity poznaniak urodzony przy ul... Dominikańskiej. Absolwent "Marcinka", wyświęcony na kapłana tuż przed wojną. Kapelan Armii Krajowej, sanitariusz w czasie Powstania Warszawskiego.

Po wojnie ojcowie powierzyli mu budowę poznańskiego klasztoru i kościoła. Tu był duszpasterzem akademickim. W latach 50. komunistyczne władze wypędziły go z rodzinnego miasta - wrócił tu dopiero w 1981 r., w noc ogłoszenia stanu wojennego.

Zawsze pogodny, pełen humoru, zatroskany o innych, zapracowany. - Kilka razy dziennie zaglądał do nas do duszpasterstwa, pytał, co słychać - wspomina o. Jan Góra. - Bardzo go kochałem, był moim spowiednikiem. Zawsze mi powtarzał, żebym był dobry dla studentów.

W ostatnich latach, mimo swego podeszłego wieku, interesował się tym, co robią jego współbracia, na bieżąco śledził wydarzenia w kraju i na świecie. - Czasem przynosił różne gazety, od "Wprost" po "Galę", i pokazywał nam jakieś artykuły. A gdy bracia lekko się podśmiechiwali, on denerwował się i mówił: - Trzeba się orientować i czytać, ale nie trzeba ze wszystkim się zgadzać.

O swoich byłych wychowankach, często już siwych, starszych paniach i panach, mówił zawsze "moi studenci". To z nimi obchodził w styczniu swoje 90. urodziny. I dla nich do końca był duszpasterzem, do którego można przyjść z każdą sprawą.

W piątek trafił do szpitala. Prosił przeora, by ten zastąpił go na uroczystościach związanych z 60. rocznicą Powstania Warszawskiego, na które sam był zaproszony. Zmarł wczoraj w nocy.

KATARZYNA KOLSKA


Pożegnanie o. Stanisława odbędzie się w czwartek podczas mszy św. o godz. 12 w kościele oo. Dominikanów. A o godz. 14 jego ciało zostanie złożone na cmentarzu przy ul. Lutyckiej.
Tekst pochodzi z Internetowego Archiwum Gazety Wyborczej
GW Poznań nr 256, wydanie pop z dnia 30/10/2004 - 01/11/2004 KULTURA, str. 7
KK, SW, MIDOL
Odeszli

O. Stanisław Dobecki , Łucja Danielewska, Fortunata Obrąpalska

Poznański dominikanin. Legendarny duszpasterz akademicki, budowniczy świątyni przy al. Niepodległości. Kiedy w styczniu tego roku obchodził swoje 90. urodziny, wydawało się, że będą jeszcze kolejne i kolejne. Rodowity poznaniak urodzony przy ul... Dominikańskiej. Absolwent "Marcinka", wyświęcony na kapłana tuż przed wojną. Kapelan Armii Krajowej, sanitariusz w czasie Powstania Warszawskiego. Przemierzał świat z aparatem fotograficznym na ramieniu, by zatrzymać w obiektywie chwile ważne, podniosłe i te zwyczajne. Wśród tysięcy zdjęć, które przechowywał, zobaczyć można kardynałów: Sapiehę, Hlonda, Wyszyńskiego. Ale były i fotografie z wakacji, które spędzał razem ze studentami, z rajdów rowerowych, wycieczek, majówek, bali. Był duszpasterzem niezapomnianym, mądrym, odważnym, bezkompromisowym. Nękany przez UB w latach 50. musiał opuścić Poznań. Powrócił dopiero w 1981 r. Zawsze pogodny, pełen humoru, zatroskany o innych, zapracowany. Niemal do ostatnich chwil. Zmarł 1 sierpnia.