(6kB) (7kB)
Internetowy serwis Wychowanków, Pedagogów i Uczniów
I LO i Gimnazjum im.Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Absolwenci : Who is Who

<< wróć

Figlerowicz Marta - genialna, ale normalna

matura zapewne 2005
 
notka biograficzna
 
zdjęcia
 
artykuły, wspomnienia, inne materiały
Genialna, ale normalna
Choć nie zrobiła jeszcze matury, już studiuje anglistykę na poznańskim UAM. Jest laureatką kilku olimpiad, latem ma być jedynym przedstawicielem Polski na międzynarodowej konferencji młodych liderów. Wczoraj na śniadanie zjadła chleb z powidłami śliwkowymi i wypiła mleko.

Marta Figlerowicz na co dzień uczy się w III klasie poznańskiego I LO. Na przerwach wtapia się w szkolny tłum - w czarnym swetrze, czarnych spodniach, czarnych glanach, z włosami zebranymi w koński ogon. Mieszka w bloku na Piątkowie, pokój dzieli z siostrą Matyldą, lubi czytać, pograć na komputerze. A jednak jest niezwykła.

Rok temu Marta zdobyła jedno z pierwszych miejsc w olimpiadzie języka francuskiego. Niby nic niezwykłego, bo uczy się w klasie dwujęzycznej z wykładowym francuskim. Ale to nie koniec: było ósme miejsce w olimpiadzie wiedzy religijnej, Marta była też najlepsza w Polsce na olimpiadzie języka angielskiego. Właściwie trudno się dziwić, skoro jako mała dziewczynka przez rok przebywała w USA, a w II klasie "Marcinka" studiowała już zaocznie anglistykę na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. O umożliwienie jej studiowania poprosiła szkoła po tym, jak Marta została laureatką olimpiady już w I klasie ogólniaka. Na początku studenci z grupy Marty nie wiedzieli, że jest od nich o dobrych kilka lat młodsza. - Gdy się zorientowali, byli trochę zszokowani, ale teraz jest już w porządku - opowiada. Z sukcesów Marty cieszą się koledzy i koleżanki z klasy w "Marcinku", a wicedyrektor szkoły Hanna Sobczyńska mówi wprost: - Jak Marta startuje w jakiejś olimpiadzie, to możemy być pewni, że wysoko zajdzie.

W tym roku jednak w olimpijskich zmaganiach nastąpiła przerwa. - Zastanawiam się już nad studiami za granicą i zdaję w tym roku amerykańską maturę - tłumaczy Marta. Na egzaminy jeździ do Konstancina do American School of Warsaw. Teraz jest mniej więcej w połowie amerykańskiej matury - zdała już angielski, matematykę i francuski. W maju czekają ją jeszcze egzaminy z literatury i umiejętności wypowiedzi pisemnej. Z każdego zdanego przedmiotu Marta dostała 800 pkt na 800 możliwych do zdobycia. - Takie wyniki ma ok. 1 proc. zdających - mówi Marta, bardziej informując o danych niż się chwaląc.

Swoje wyniki już udostępniła niektórym zagranicznym uczelniom. Dzięki temu zakwalifikowano ją - jako jedynego reprezentanta Polski - na międzynarodową konferencję młodych liderów, która latem odbędzie się w USA i Europie Środkowej. - Teraz szukam sponsora, bo organizatorzy pokrywają tylko część kosztów - mówi Marta.

Co będzie studiować? Dokładnie jeszcze nie wie. - Ale raczej coś humanistycznego. Literaturę, historię, może politologię - głośno się zastanawia. Może na Harwardzie, może w Yale, może gdzieś we Francji (bo po klasie dwujęzycznej zdobędzie certyfikat językowy wydawany przez ambasadę Francji), a może w Polsce, bo mimo sukcesów wciąż chce w maju 2005 r. razem z całą klasą zdawać maturę.

ALEKSANDRA PRZYBYLSKA
Tekst pochodzi z Internetowego Archiwum Gazety Wyborczej.
GW Poznań nr 73, wydanie pop z dnia 26/03/2004 WYDARZENIA, str. 3
Zawyżyła poziom...
Tak powiedział o Marcie Figlerowicz, uczennicy poznańskiego "Marcinka" Przemysław Alexandrowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania. 17-letnia Marta dostała wczoraj od rady pierwszą nagrodę dla uczniów szkół średnich za wybitne osiągnięcia w nauce.

Prezydent Poznania Ryszard Grobelny wręczył wczoraj gimnazjalistom i uczniom szkół średnich dwadzieścia dziewięć nagród i siedem wyróżnień pieniężnych na łączną kwotę 50 tys. 600 zł.

Uczennicy III klasy "Marcinka", Marcie Figlerowicz przypadło 2 tys. 800 zł. Średnia jej ocen z ubiegłego roku to 5,58. Zdobyła też pierwsze miejsca w olimpiadach języka angielskiego i języka francuskiego. W Ogólnopolskiej Olimpiadzie Wiedzy Religijnej zajęła ósme miejsce. Jest też laureatką Ogólnopolskiego Konkursu Języka Angielskiego FOX. Studiuje eksternistycznie anglistykę na UAM.- Osiągnięcia zawdzięczam pracy, szczęściu i wsparciu rodziny - powiedziała nam Marta i zaznaczyła: - Nauka nie zajmuje mi więcej niż dwie, trzy godziny dziennie. Mam czas na czytanie książek, gry komputerowe i dla rodziny.

MAW
Tekst pochodzi z Internetowego Archiwum Gazety Wyborczej.
GW Poznań nr 299, wydanie pop z dnia 24/12/2003 - 26/12/2003 OD DRUGIEJ STRONY, str. 2