Absolwenci : Who is Who
<< wróć
Rakower Ryszard
matura 1999
| |
| notka biograficzna |
| |
| zdjęcia |
| |
| artykuły, wspomnienia, inne materiały |
Daina Kolbuszewska 29-01-2004
Prezes Sekcji Rowerzystów Miejskich. Jeśli usunąć dwie litery z nazwiska, jasne staje się jego przeznaczenie - stwierdził kiedyś jeden z dziennikarzy.
"Choć mnie mają za wariata / robię naprzód kroki małe. / Tam odcinek, tu kawałek, / z ziaren łatwo zebrać miarkę" - napisał o nim kiedyś Remigiusz Koziński w "Szopce komunikacyjnej" drukowanej w 2000 r. w "Gazecie". - Potrzebni są tacy entuzjaści. Dzięki nim pewne problemy miasta są dużo lepiej przemyślane - komentuje wiceprezydent Paweł Klepka. - Urzędnicy czują nasz oddech na plecach - mówi Rakower.
- Gdyby w innych dziedzinach kontrolowano pracę urzędników w ten sposób, w mieście byłoby lepiej - dodaje. Urodził się w Poznaniu. Na rowerze jeździł od dziecka. - Ale nie ma co naciągać - upomina się Rakower. Do roweru jako środka, dzięki któremu można się szybko i wygodnie poruszać po mieście, przekonał się w liceum. W grudniu 1997 r. w "Marcinku" zbierał wraz z kolegami podpisy pod petycją do władz miasta w sprawie dróg rowerowych. - Przełomowy był strajk MPK w 1998 r. Torami "Pestki" snuły się gromady pieszych, samochody stały w korkach. Rowerzyści byli najszybsi - opowiada Rakower. O jego pierwszym rowerze mówiono: "rower marki Rakower". - Był aktywny, większość uczniów go znała - mówi dyrektor "Marcinka" Emilia Jackowska. Szkolna koleżanka dorzuca: - Lubi być w centrum wydarzeń. - Nie przeszkadza mi to, że jestem widoczny - komentuje Rakower. Działalność w szkole rozpoczął od robienia gazetki w gablotce. - Początkowo zdarzały się teksty i opinie kontrowersyjne, także dla uczniów - zastrzega dyrektor Jackowska. - Z czasem wszystko się wygładziło - dodaje. W 1998 r. pod szyldem Polskiego Klubu Ekologicznego z kolegami wziął udział w telewizyjnej dyskusji "Dobra komunikacja", do której zaproszono m.in. wiceprezydenta Ryszarda Olszewskiego. - Prezydent opowiadał dużo, ale niewiele z tego wynikało. W pewnym momencie Ryszard powiedział: "Komunikacja miejska nie wytrzymuje krytyki" i skończyło się gadanie dla gadania - opowiada Michał Beim, wiceprezes Sekcji. "Ostre" wejścia zdarzały się Rakowerowi częściej. Podczas radiowej dyskusji w oryginalny sposób przyznał rację jednemu z zaproszonych radnych, który twierdził, że na ul. Kościuszki nie może być drogi rowerowej, bo muszą tam stać samochody: "Ja się zgadzam z panem radnym. Te samochody muszą stać, bo miasto nie stwarza żadnej alternatywy". - Jest dobry w dyskusjach - dodaje Beim. W marcu 1998 r. został prezesem Sekcji Rowerzystów Miejskich. W maju 1998 r. podczas pikiety na Starym Rynku "rowerzyści" mieli ze sobą dwie taczki. - Nasze hasło brzmiało "Więcej rowerowych dróg albo taczki pójdą w ruch" - opowiada Beim. Dwa lata temu roku zdał maturę. Zawsze był dobrym uczniem. Już w ósmej klasie szkoły podstawowej został laureatem olimpiady biologicznej. W liceum - finalistą geograficznej. Na Wydział Prawa UAM zdał z najlepszym wynikiem. - Prawo daje dobre perspektywy - mówi o swoim wyborze. Już jako student brał udział w otwarciu, wywalczonej przez Sekcję drogi przez miasto ul. Dąbrowskiego. Droga rowerowa była tam już w latach 80., potem zmieniono ją na parking. - Interesuje nas najniższy koszt i największe korzyści. Nie chcę, żeby ktoś nam zarzucił, że działamy kosztem innych w mieście - komentuje Rakower.- Wie, dokąd dąży, walczy z wielką kulturą - komentuje jego adwersarz dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu Jan Sklorz. - Twardy, ale elastyczny - dorzuca Michał Walkowiak z Sekcji. - Jeśli się do czegoś przekonam, to walczę z pasją. Taki już jestem - mówi Rakower. Studia i Sekcja pochłaniają mu większość czasu.- Ma poglądy i potrafi znaleźć argumenty - twierdzi Walkowiak. - Trudno mnie przekonać, ale nie twierdzę, że to jest niemożliwe - mówi Rakower. Sklorz komentuje: Dobrze się z nim rozmawia, bo potrafi słuchać. Ale jest szalenie wymagający.
- Nie pasuje do stereotypu ekologa-anarchisty - mówi jeden z dziennikarzy. - Od kiedy Rakower został prezesem Sekcji w 1998 r., może jest mniej ciekawie, ale skuteczniej - dodaje. Realista w życiu, marzyciel w myślach - mówi Walkowiak. - On się urodził rozsądny - dodaje.
Daina Kolbuszewska
|
| Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA |
|