Absolwenci : Who is Who
<< wróć
Węglarz Jan - informatyk, profesor Politechniki Poznańskiej
matura 1965
| |
| notka biograficzna |
Jan Węglarz (ur. 1947 w Poznaniu) - informatyk, profesor zwyczajny Politechniki Poznańskiej
Absolwent I Liceum Ogólnokształcącego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Studiował na Wydziale Matematyki, Fizyki i Chemii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz na Wydziale Elektrycznym Politechniki Poznańskiej.
W 1988 uzyskał tytuł profesora zwyczajnego, a dziesięć lat później został wybrany członkiem rzeczywistym PAN. Członek wielu towarzystw naukowych w kraju i za granicą: Polskiego Towarzystwa Informatycznego, American Mathematical Society i Operations Research Society of America.
Został odznaczony Krzyżem Kawalerskim (1991), Oficerskim (1997) i Komandorskim (2004) Orderu Odrodzenia Polski.
|
|
Źródło: Wikipedia;
foto : www.pan.poznan.pl/aktualnosci/index.htm
|
| zdjęcia |
| |
| artykuły, wspomnienia, inne materiały |
Twarz Politechniki Poznańskiej : Jan Węglarz
Polecam wszystkim zapoznanie się z sylwetką czołowej postaci PP - prof. dr hab. inż. Janem Węglarzem.
Źródło: ??? 2000
Laureat tegorocznej prestiżowej Nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej w dziedzinie nauk technicznych. Jedna z najtęższych głów Politechniki Poznańskiej i postrach studentów, znany też jako John Carbon lub "człowiek, który nigdy się nie uśmiecha". Prof. Jan Węglarz jest dyrektorem Instytutu Informatyki Politechniki Poznańskiej i szefem Poznańskiego Centrum Superkomputerowo-Sieciowego.
Autor ponad stu pracy naukowych. Jego zainteresowania skupiają się głównie na badaniach operacyjnych, których wyniki mają duże zastosowanie praktyczne, np. w procesach produkcyjnych. Z tej dziedziny opublikował jedenaście monografii i ponad 200 artykułów w najbardziej znanych czasopismach zagranicznych i polskich. Zdaniem wtajemniczonych profesor należy do ścisłej światowej czołówki w dziedzinie badań operacyjnych.
Urodził się 53 lata temu w Poznaniu. Jego ojciec Józef Węglarz był profesorem Politechniki Poznańskiej. Po ukończeniu "Marcinka" studiował matematykę na UAM i na Wydziale Elektrycznym Politechniki Poznańskiej, gdzie uzyskał z automatyki dyplom z wyróżnieniem. Od 1988 r. profesor zwyczajny, a od 1998 r. - członek rzeczywisty PAN.
Utworzenie w Poznaniu centrum superkomputerowo-sieciowego było jego pomysłem. - Profesor jest wizjonerem. Na początku lat 90, wpadł na pomysł, by we wszystkich miastach akademickich w Polsce założyć dla środowiska naukowego sieć komputerową, która wykorzystywałaby własne światłowody. Jako człowiek skuteczny pomysł wcielił w życie - mówi dr Maciej Stroiński, zastępca prof. Węglarza w Poznańskim Centrum Superkomputerowo-Sieciowym. Dziś linia światłowodowa w 21 polskich miastach ma 600 km długości. W pięciu ośrodkach pracują komputery o dużej mocy. Centrum zarządzania siecią krajową mieści się w Poznaniu. Przez nie polskie ośrodki łączą się też z Europą i Stanami Zjednoczonymi. - Profesor potrafi przekonać do swoich pomysłów.
Jest skuteczny, bo logicznie argumentuje i w trzech zdaniach dochodzi do sedna sprawy - uważa dr Stroiński. - Jego wystąpienia są zawsze dopracowane, bez niepotrzebnych słów - dodaje prof. Jerzy Brzeźiński, który współpracuje z prof. Węglarzem w Komitecie Badań Naukowych. Zespól kierowany przez prof. Węglarza właśnie rozpoczyna nowy projekt "Program Pionier". Celem jest zbudowanie w kraju sprawniejszej i pojemniejszej sieci internetowej, w tym międzymiastowej sieci obsługującej ośrodki naukowe. - Profesor docenia potrzeby społeczne - wyjaśnia jego zaangażowanie w sieć internetową kolega z Instytutu Informatyki prof. Jacek Błażewicz.
Dla studentów jest postrachem. W Internecie można znaleźć specjalną stronę z zadaniami, które mogą pojawić się na egzaminie u prof. Węglarza. "Jeżeli dostaniesz 2!, to nie załapiesz się na pierwszą poprawkę, jeżeli 2 lub 2+, to jest na to szansa1. Jeżeli masz powyżej 3=, to zdałeś. Gratulacje!" - pisze autor tej strony. - W pierwszym terminie oblewał nawet 80 proc. zdających2. Ja zdawałem poprawkę pięć razy, a niektórzy moi koledzy kilkanaście 3 - wspomina niedawny absolwent informatyki. - Ale trzeba przyznać, że oceniał nas sprawiedliwie. Inny student: - Bardziej typ naukowca niż wykładowcy. Na wykładach dawał mało przykładów, które ułatwiłyby zrozumienie tak trudnego przedmiotu. Studentów traktuje trochę z góry i nigdy się nie uśmiecha. Wzbudza przy tym taki respekt, że kiedy idzie korytarzem, pierzchają na boki4. Na wykładach prof. Węglarz przez cały czas chodzi. Studenci próbowali obliczać, ile kilometrów robi na wykładzie 5. Kiedy im dyktuje mówi gdzie trzeba postawić kropkę6, a gdzie przecinek. "Żeby nikt nie mówił, że podyktował inaczej".
W zachowaniu bardzo zasadniczy i dbały o formy. - Kiedy Centrum wydaje obiad, nawet menu przedstawiamy profesorowi do akceptacji - mówi dr Stroiński. Marek Lamecki, który kilka lat temu pracował razem z prof. Węglarzem w Instytucie Automatyki Politechniki Poznańskiej, opowiada: - Mieszkałem wówczas blisko profesora. Miałem obowiązek pojawiać się w pracy o godz. 7, ale zdarzało się, że się spóźniałem. Kiedy spotkałem prof. Węglarza na przystanku autobusowym np. ok. godz. 9 udawał, że mnie nie poznaje. Witał się ze mną dopiero, kiedy przekraczaliśmy próg Instytutu. Jako człowiek dobrze wychowany wolał nie widzieć, że się spóźniam.
Jest kawalerem. Ceni poezję. - Zna całą "Zemstę" na pamięć. Pisze też wiersze - mówi prof. Błażewicz.
W rzadkich wolnych chwilach słucha muzyki operowej i łowi ryby. Ponoć z sukcesem, bo i do tego zabiera się fachowo.
Małgorzata Wyszyńska
Komentarze autora strony do artykułu
do poprawki klasyfikuje 2+ (jeżeli z ćwiczeń masz powyżej 3.5) lub 2.5, z 2 można co najwyżej "powalczyć" o ten przywilej
80% oblanych to trochę przesadzona liczba, przeważnie jest ich ok. 60%
poprawkę można zdawać kilka razy, ale kilkanaście to skrajnie rzadki przypadek
"studenci pierzchają na boki" - nigdy takich zachowań nie zauważyłem
z naszych obliczeń wyszedł około 3 km spacer w ciągu jedego wykładu
a props kropek to nie należy zapominać o tych stawianych na ścianie przez profesora
|
|
Źródło: stronka Komara
|
-
Cnotliwi z konieczności. Kto? Polscy nobliści... prosto z poznańskiego "Marcinka"
- artykuł z 13.11.2010 z Gazety Wyborczej o polskich noblistach z Marcinka.
możesz także pobrac artykuł w formacje PDF
|
|
Źródło: Gazeta Wyborcza
|
|